Dlaczego zaczęłam prowadzić Notatniki Duszy

Dzisiaj, gdy siedzę przy stole otoczona zeszytami, patrzę na dziesiątki zapisanych stron i uśmiecham się do siebie.

Nie wiedziałam wtedy, że tworzę coś, do czego wrócę po latach.

Nie wiedziałam, że te zeszyty staną się kroniką mojej Drogi Przemiany.

Nie wiedziałam nawet, że pewnego dnia nazwę je Notatnikami Duszy.

Po prostu pisałam.

A właściwie ratowałam siebie.

W 1995 roku rozpadło się moje małżeństwo.

Rozpadło się wszystko, co uważałam za pewne.

Miłość.

Rodzina.

Poczucie bezpieczeństwa.

Świat, który znałam.

Patrząc z dzisiejszej perspektywy widzę, że nie był to koniec.

Był to początek.

Wtedy jednak nie umiałam tego zobaczyć.

Pojawił się ból.

Pojawił się lęk.

Pojawiły się pytania.

Bardzo wiele pytań.

Dlaczego?

Co zrobiłam źle?

Co jest ze mną nie tak?

A może najważniejsze pytanie brzmiało zupełnie inaczej:

Skąd to wszystko się bierze?

Pamiętam, że pomoc psychologiczna nie była wtedy moją drogą.

Po pierwszych spotkaniach czułam, że dotykamy jedynie powierzchni.

A ja chciałam zejść głębiej.

Znacznie głębiej.

Nie interesowało mnie jedynie, jak poradzić sobie z bólem.

Chciałam zrozumieć źródło.

Chciałam zrozumieć człowieka.

Chciałam zrozumieć życie.

I tak rozpoczęły się moje poszukiwania.

Książki.

Warsztaty.

Joga.

Medytacja.

Louise Hay.

Relaksacje Ewy Foley.

Ludzie pojawiający się na mojej drodze.

Nauczyciele.

Doświadczenia.

A czasami zdarzenia tak niezwykłe, że sama zastanawiałam się, czy naprawdę dzieją się naprawdę.

Z czasem zaczęłam zapisywać swoje odkrycia.

Najpierw pojedyncze zdania.

Potem całe strony.

Pytania.

Wglądy.

Przemyślenia.

Sny.

Doświadczenia medytacyjne.

Przekazy, które przychodziły w ciszy.

Nie pisałam książki.

Nie planowałam publikacji.

Nie myślałam o tym, że ktoś kiedyś to przeczyta.

Pisałam dlatego, że czułam, że nie mogę tego nie zapisać.

Dzisiaj, po ponad dwudziestu pięciu latach, widzę coś niezwykłego.

Przez wszystkie te zeszyty przewija się jedna nić.

Powrót do siebie.

Powrót do świadomości.

Powrót do prostego „Ja Jestem”.

Zmieniały się okoliczności.

Zmieniało się moje życie.

Zmieniałam się ja.

Ale ta nić pozostawała niezmienna.

Dlatego dzisiaj wracam do tych zapisów.

Nie po to, by wspominać przeszłość.

Ale po to, by wydobyć z niej mądrość.

Być może nie tylko dla siebie.

Być może dla tych, którzy również są w drodze.

Bo każdy człowiek ma szansę się obudzić.

Nie zawsze przez wielki ból.

Nie zawsze przez kryzys.

Czasami wystarczy jedno spotkanie.

Jedna książka.

Jedna rozmowa.

Jedna chwila prawdziwego słuchania.

A czasami wystarczy odwaga, aby zatrzymać się i usłyszeć własną Duszę.

Dzisiaj, w dniu przesilenia, otwieram pierwszy z moich Notatników Duszy.

I zapraszam Cię do tej podróży.

Nie jako nauczyciel.

Nie jako ekspert.

Ale jako człowiek, który od wielu lat uczy się słuchać życia.

Regina Głos Duszy

 

 

Medytacja: Otwieram swój Notatnik Duszy

 

Usiądź wygodnie.

Zamknij oczy.

Weź spokojny wdech.

I powolny wydech.

Jeszcze raz.

Wdech…

Wydech…

Poczuj, że na chwilę nie musisz niczego naprawiać.

Nie musisz niczego osiągać.

Nie musisz nawet wiedzieć.

Po prostu jesteś.

Przenieś uwagę do serca.

Wyobraź sobie, że w przestrzeni serca znajduje się stary zeszyt.

Może ma pożółkłe kartki.

Może jest nowy.

Może jeszcze pusty.

To Twój Notatnik Duszy.

Nie pytaj umysłu, jak wygląda.

Pozwól, by sam się pojawił.

Spójrz na jego okładkę.

Dotknij jej.

Powoli otwórz pierwszą stronę.

Na tej stronie zapisane jest jedno pytanie:

„Co moja Dusza chce, abym dziś usłyszał(a)?”

Nie szukaj odpowiedzi.

Po prostu pozostań przez chwilę w ciszy.

Może pojawi się słowo.

Może obraz.

Może uczucie.

A może tylko spokój.

To wystarczy.

Weź kolejny spokojny oddech.

I w sercu powiedz:

Jestem gotowa słuchać.

Jestem gotowy słuchać.

Niech moja Droga Przemiany prowadzi mnie krok po kroku.

Nie muszę znać całej drogi.

Wystarczy następny krok.

Pozostań jeszcze chwilę w ciszy…

(…pauza…)

A kiedy będziesz gotowa, powoli wróć do swojego oddechu.

Do ciała.

Do chwili obecnej.

I pamiętaj:

Każde życie jest księgą. Każda Dusza ma swoją historię. A każdy dzień może być początkiem nowego rozdziału.

🌿

Jeśli prowadzisz dziennik, zeszyt refleksji lub zapisujesz ważne momenty swojego życia, napisz w komentarzu jedno słowo, które towarzyszy Ci dziś na Twojej Drodze Przemiany.

Być może właśnie od tego słowa rozpocznie się kolejny rozdział Twojego własnego Notatnika Duszy. ✨📖🌿

Regina ❤️Głos Duszy