Bardzo często spotykam osoby, które mówią tylko jedno zdanie:
„Nie radzę sobie ze stresem”.
Stres bywa cichy, ale długotrwały.
Gromadzi się w ciele powodując ɓól , trudności w oddychaniu ,napięcia , bezsenność .
Czasem nie jest reakcją na jedną sytuację, lecz znakiem, że coś w nas zbyt długo było pomijane.
Z mojego doświadczenia wynika, że stres bardzo często nie jest wrogiem.
Jest informacją.
Wołaniem Duszy, która potrzebuje zatrzymania, uważności i przestrzeni.
Nie zawsze potrzeba wielkich zmian.
Czasem wystarczy spokojne spotkanie ze sobą — takie, w którym ciało może się rozluźnić, a świadomość wrócić na swoje miejsce.
Jeśli czujesz, że napięcie jest z Tobą zbyt długo,
to być może nie jest to słabość —
ale zaproszenie do głębszego kontaktu ze sobą.
Regina